WIW Żyto

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
Parę razy byłem w tarapatach!
Ej dobra bania to kara taka, konsekwencje to kara taka
się po barach szlajam, nie zastanawiam
jaka będzie pogoda, czy będzie praca?
będzie taca, będzie płaca
Rano powiedziała że ma chłopaka, kurwa mać śpiewka stara
Odpaliłem maka, zapaliłem bata
Ładna chata, ale muszę wypierdalać
tytuł spisze, że będę w katach
Włączył się melanżu radar, Będę latał!
Częstochowski styl, nie łopata, oczywiście kusi ładna i bogata
W kichcie sałata, wybijam chińczyk, jem idę tworzyć
Lec da Vinci!

[x2]
Jak otworzysz mi drzwi, w samej bieliźnie
zobaczymy skarbie, co nam z tego wyjdzie
opowiem ci o bliźnie, opowiem o mieliźnie
tysiąclecie pc, to o naszej ojczyźnie

[x7]
WSZYTKO, NIE WYJDZIE ...

Dam im rade, dam wam rade,
tam pojadę, zaraz wódę wale
to nie terapia, to rapu walka
wysoko w tatrach, cała paka.
Się zastanawiam
kolejny ruch, kolejny buch, kolejny cud,
fejmu brud, widzę go na bucie, to co chciałem logo
mam na bluzie
i nie na luzie wbijam igłe jak ma wyglądać rap
widać wizję!
bo ma wyglądać tak
widać biznes!
opcje wszystkie, zawijam pisklę
słuchaj mister, ktoś tu zapomniał
z jaguara chcą zrobić słonia,
niech do gry wróci pan japa,
z mojej strony ban dla was

[x2]
Jak otworzysz mi drzwi, w samej bieliźnie
zobaczymy skarbie, co nam z tego wyjdzie
opowiem ci o bliźnie, opowiem o mieliźnie
tysiąclecie pc, to o naszej ojczyźnie



Rate this interpretation
anonim