Bez przebaczenia Żółte Papiery

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Ostatnim tchnieniem mówisz mi, że kochasz.
Ostatnim oddechem zabierasz mnie ze sobą.
Zadajesz ból, choć sama już konasz,
Zadajesz cierpienie, by odejść jako wróg.

W wielkim teatrze, stworzonym przez siebie,
Całe życie zmarnowałaś, bez żadnej roli.
Choć kolejne sztuki wystawiają na scenie,
To za późno by wystąpić - odchodzisz...

Co zostanie po Tobie? Wiele wspomnień i słów,
Mały nagrobek i krzyż, pokryte pąkami róż.
Gdzieś na płycie z kamienia wypiszą, że żyłaś,
Lecz co z tego, skoro nie było Cię stać na "wybacz".

x2:
Dopiero teraz rozumiem, dlaczego
chciałaś mnie wziąć ze sobą do raju,
Dopiero teraz widzę, że niebo
bardziej błękitnym dla mnie się stało...




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim