Czekam Ziarecki

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Ziarecki - Czekam

I znowu sam na sam z lustrem
i rozmawiamy o tym jakie to życie jest trudne
Polewam wódkę i tylko cisza wokół
Tamta dupa mnie raniła teraz przyszedłem po spokój
Ludzie w amoku na boku pierdolą o mnie
Ty już mnie nie pamiętasz ja nie umiem zapomnieć
Wciąż jestem w formie im opadają ręce
I gdyby nie jej serce to nie miałbym nic więcej
Jestem raperem szczerym nigdy nic nie kryję
I ostatnio to trochę za dużo chyba wlewam w szyję
Przepraszam mamo bo tylko marnuję siebie
Przepraszam tato bo piszę tylko w potrzebie
I serio nie wiem kurwa czego się spodziewać
Kiedy dostanę hajs i przecież nie spadną z nieba
Gdzie jest ten mainstream macie ostatnią szansę
Pokażę kto tu robi rap taki naprawdę

Czekam cały czas na chociaż jeden znak
Zawodzę, jestem w błędzie, okłamuje wciąż siebie
Czekam cały czas na chociaż jeden znak
Mówią mi że nic nie wiem a ja pragnę tylko Ciebie

Prawdziwy związek parę lat już
I czuję że jest blisko mówią tego nie zmarnuj
I weź nie zwariuj nie mogę spać po nocach
Często jestem załamany i nie pomaga mi prozac
Ty i tak powiesz spoko chłopak
jestem skurwielem więc mi powiedz jak mnie możesz kochać
Widzę coś w twoich oczach i to robi się przykre
Nie poznasz mnie po nutach bo napierdalam szyfrem
Opalam fifkę jak ostatni desperat
I po tej ostatniej kłótni nie mogę się pozbierać
I znów idę się najebać z tą dupą muszę skończyć
(przecież miałeś zadzwonić) Proszę Cię zapomnij
Nie ściągaj spodni nie jestem pierwszy lepszy
I sorry ale nie mam ochoty się z Tobą pieprzyć
Charakter ciężki wypierdalaj z prostotą
Nie chciałaś mi w czymś pomóc już nie masz po co

Czekam cały czas na chociaż jeden znak
Zawodzę, jestem w błędzie, okłamuje wciąż siebie
Czekam cały czas na chociaż jeden znak
Mówią mi że nic nie wiem a ja pragnę tylko Ciebie

Czekam cały czas na chociaż jeden znak
Czekam na Ciebie...




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim