Bezpieczny Sex Zbeer

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Bezpieczny sex i telewizja
Praca, pieniądze, kościół, policja
Dobre maniery i czyste buty,
Jeden drugiemu wchodzi do dupy
Miłość, nienawiść i dozywocie,
Wojsko, sasiedzi gowno przy płocie
Zepsute dzieci i konfidenci,
dziwki, złodzieje i prominenci

Uooo Ooo Ooo, Nanana nanana
Ooo Ooo, Nanana nanana

Brudne tramwaje, ceglane ściany,
Wódka, jabole, chodnik zarzygany
Sztuczne uśmiechy i wielkie biusty,
Glany, Jarocin, na twarzach chusty
Młodzież walcząca miedzy blokami,
Są nawet sklepy z karabinami
Bieda, frustracja i bezrobocie,
Piękne kościoły skąpane w złocie

Uooo Ooo Ooo, Nanana nanana
Ooo Ooo, Nanana nanana

Szkoły i banki, kubły na śmieci,
Klej wąchające kilkuletnie dzieci
Jest Coca-Cola i hamburgery,
Cyrki, burdele, skoki ze sceny
Strach, oburzenie i nocne zmory,
Kolejny pomnik na gówno zburzony
Jest kapitalizm, nie ma komuny,
Ale nikt nie ma powodu do dumy
Rząd dalej kradnie, policja bije,
Wojsko zabiera, a PUNK NIE ZGINIE!!!

Uooo Ooo Ooo, Nanana nanana
Ooo Ooo, Nanana nanana




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim