Kiedy deszcz zaczął padać na zawsze? Wędrowcy~Tułacze~Zbiegi

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Wśród śląskich lasów, na dnie czarnej wody
Szepcze swe klątwy skazaniec niemłody:
„Wódki za dużo, za mało miłości –
Dusza twa zgnije, nim zgniją twe kości”.
I wtem upiór straszny i woda przeklęta
Wyciągną palce – pochłoną młodzieńca
Wymażą sen, zmyją stóp jego ślady
A serce jego zje utopiec blady.

I tak wicher targa duszę niewdzięcznika
I tak życie jego w głębinach wód znika
I tak ostatni szept przesłał swej dziewczynie
Nim pamięć o nim na zawsze przeminie.
Dziewczyna miłości swej los marny odgadła
Nad wodę przybiegła, na kolana padła
A utopiec zadał jej pytanie straszne:
„Kiedy deszcze zaczął padać na zawsze?”

(jutro…jutro…nie ma … deszcz…jutro… nie ma jutra…)




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim