Polityka Waldemar Kasta

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
Yo!
Właśnie tak robię fucken trueschool w Polsce...
Yo, (2009...)
Yo, yo, ej...

1.Władza radzi, nie poradzi szlachecki sejmik,
Beznadziei, wkrótce będziemy nie potrzebni,
Polityk zdradzi, dokąd doprowadzi go pycha,
Gromady za nic hajs, ty za nich płać, płacz i zdychaj,
Wyrazić co na Ciebie czyha,
Ty za miesiąc pracy dwa, on za siedzenie dycha,
W tysiącach, po tych miesiącach na dupie,
Wypoczywa, bywaj zdrów znów o marzeń zupie
Twoja herbata gorzka jest, gdzie cukier?
Sen to kasyno, dziś zwykle wygrywa krupier,
I masz tu rejestr długów na afiszu,
Aparat ustawowo mistrz kipiszu,
Jak Wielki Szu, być szulerem tu mus, musisz kiwać,
Hodować zło, jeśli przed dobrem masz się ukrywać,
Gonić chcą posły, osły, uciekaj by przeżyć,
Niby pospolita rzecz, ehh, trudno uwierzyć.



Ref.
Mniej barier, wzbij się ponadto jak harrier,
I chwyć ster, albo swój wózek i portfel,
Nie szalej, każdy musi się odnaleść,
Lecz kto nie szukał, prawdopodobnie nie znalazł wcale...
Bez barier, wzbij się ponadto jak harrier,
I chwyć ster, albo swój wózek i portfel,
Nie szalej, każdy musi się odnaleść,
Lecz kto nie szukał, prawdopodobnie nie znalazł wcale...




2.Ja wolę gandzie od wódzi,
Bo gdy ją pale, to się we mnie budzi,
Myśl, że kiedyś wyjdę na ludzi,
To się widzi, wiem że wielu z was z nas szydzi,
Nikt z nas, was mnie nienawidzi,
Ty lepiej kręć to, pal to synu,
I lepiej żebyś nigdy nie miał nic do kasta kuzynów,
Pośród lodu chłodu, w środku nocy,
Dopadnie cie słów exodus, strzelam tym jak z procy
Trafiam, jestem jak Three Six Mafia,
Dla parafian, wryty, zryty jak patafian,
Gdzieś z boku, marszczysz brwi w szoku,
Zapomnij, sprawa w toku, pizgam tym jak w amoku,
Walę dalej, jak trójmiejscy animale,
W rymów szale, pale, reżim obale,
Jeszcze jedno ale... wiecie co będzie dalej?
Powiedz dlaczego za palenie gniją w penitencjale?



Ref:
Mniej barier, wzbij się ponadto jak harrier,
I chwyć ster, albo swój wózek i portfel,
Nie szalej, każdy musi się odnaleść,
Lecz kto nie szukał, prawdopodobnie nie znalazł wcale...
Bez barier, w zwisie ponadto jak harrier,
I chwyć ster, albo swój wózek i portfel,
Nie szalej, każdy musi się odnaleść,
Lecz kto nie szukał, prawdopodobnie nie znalazł wcale...


Mniej barier, wzbij się ponadto jak harrier,
I chwyć ster, albo swój wózek i portfel,
Nie szalej, każdy musi się odnaleść,
Lecz kto nie szukał, prawdopodobnie nie znalazł wcale...
Bez barier, w zwisie ponadto jak harrier,
I chwyć ster, albo swój wózek i portfel,
Nie szalej, każdy musi się odnaleść,
Lecz kto nie szukał, prawdopodobnie nie znalazł wcale...
Amen...



Rate this interpretation
anonim