I nie ma dnia bym o tym nie pamiętał Trzeci Wymiar

Lyrics

  • Song lyrics Bartollo185
/Null/ I nie ma dnia bym o tym nie pamietałby uczyc sie na wszystkich popełnionych błędachszanować bliskich, miejsca, kumpli,ten światTo nie pusty ekran w multiplextach,bo żeby tu przetrwać trzeba być czujnym nie spać.Mija szósty dzień 2006 ja wciąż pamiętamby jak KRS one nieść Wam przez rap treść zman w tekstachi wiem,że przetrwam,bo wiem co to klęska,zemsta,smak zwycięstwa.Kocham dom gdzie mieszkam tak jak Tupac kochał West SideNie ma dni bym niepamietał ze to cały wszechświat słuchajTen rap to esensja tego miejscasłuchaj bo ten rap to kwintesencjaOd dziecka tu buduje swój szacunek,spłacam każdy dług jakby sam Bóg wystawił mi rachunekTo moi ludzie jedna krew jeden gatunekStarą piaskową górę Wałbrzych reprezentuje
/Refren/ I non stop ma płynąć flow stąd,a potem non stop ma być jak Ghost DogJak Kaledoskop zmieniam się non stop,niech wierzą w co chcą, a ty jak uważasz postąp!
/SZAD/ Raz,raz,dwa,trzy próba majka na rozgrzewkędobra ty zaczynam chorą śpiewkęi ma polewkę z tych którzy mają zlewkębo nie kumaja że robią to za chorągiewke9lat wcześniej mały pokuj biurko w rogu przy nim ja na krześlecoś powtarzam w kółko znowu i coś kresleOjciec pyta co tak rzeżbie przecież nie jest wcześcniewiec dlaczego jeszcze nie spię!?9 lat wcześniej nie wiem jak jeszcze rap ma płynąć w przestrzeńJeszcze nie ma rapu w mieście,rap to temat tabu jeszczecoraz czesciej mysle o stworzeniu składu wreście9lat prawie trzy tyśiące trzysta dni9lat w rapie przystań a wiec przyznaj miże to gówno brzmi jak mój 9 kalendarza odpowiem Ci że nie ma dni bym nie pamiętał
/Refren/ że non stop ma płynąć flow stąd,a potem non stop ma być jak Ghost DogJak Kaledoskop zmieniam się non stop,niech wierzą w co chcą, a ty jak uważasz postąp!
/Porok/ Wtedy nie było Red Bulli była fraza i brechtwciągał grzech ulic zew kulic pierdolił trendpierdolił pęd ludzi było nas trzech jak trzech królitagowaliśmy każdy dzień jak spray mury.Wiesz, mieliśmy pomysł by uzbroić te bloki w glock'ikiedyś szklane domy dla nas to były Caffe Shopy.Kupowaliśmy jazz na lufki dzisiaj na pionykidy jarały nas rozkładówki innych wciąż kocyk pony.To czas liczony w bletkach wciąż to pamiętamPAmietasz elemętarz zasad?Przyjaźn to Mekka.I to nie żadne bla bla już 17 lat brat nasza gra trwai nie ma dni bym o tym nie pamiętał.Pamiętam skating czyli trening czyni mistrza.Życie to nie happening z serii ,,bezludna wyspa''Dziś jestem 3W TRZECI WYMIAR i to jest moje credoPork Pores Porkinson trzy osoby wbite w jednąWięc
/Refren/ non stop ma płynąć flow stąd,a potem non stop ma być jak Ghost DogJak Kaledoskop zmieniam się non stop,niech wierzą w co chcą, a ty jak uważasz postąp!


Rate this interpretation
contributions:
Bartollo185
Bartollo185
anonim