Dżingis Chan Trubadurzy

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
Szybki niby turbo
Z pozoru blotka
A w środku wulkan kipi
Nie dla niego burbon
Dotknięciem palca miażdży szkło
Tytan, Szogun, Bruce Lee
Przed lustrem w domu
Groźne miny ćwiczy
Wytrzeszcza oczy
Dzikim wzrokiem toczy
Bo:

[2x:]
Dżingis Chan, Anjin-san
Zawsze w siebie wierzy
Najpierw skok, potem szok
Potknął się i leży
Potargana grzywa
Hop, szklaneczkę piwa
Dżingis Chan, Anjin-san
Przeceniony smok
W oczach mgła, super pchła
Karateki wzrok

Zwinny niby kobra
Z Hongkongu człowiek
Toranaga dzielny
Zamiast konia Honda
Wranglerów błękit, Fudżijamy tło
Tytan komputera
Samuraj z Tokio
Mitsubishi wierny
Niewolnik Sony
Z firmą ożeniony
Bo:

[4x:]
Dżingis Chan, Anjin-san
Zawsze w siebie wierzy
Najpierw skok, potem szok
Potknął się i leży
Potargana grzywa
Hop, szklaneczkę piwa
Dżingis Chan, Anjin-san
Przeceniony smok
W oczach mgła, super pchła
Karateki wzrok




Rate this interpretation
Rating of readers: Terrible 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim