0
0

Ja Trio Gintrowski Kaczmarski Łapiński

Lyrics and guitar chords

  • Guitar chords Redakcja
    19 favorites
Nie jestem piękny, a przyciągam wzrok,              G Am G D/Fis
Cieszy mnie wstręt w tworzących mnie spojrzeniach;  G Am G D/Fis
Sprytu nauczył mnie ułomny krok,                    Am D/Fis G
Co krok normalny w powód wstydu zmienia.            C D/Fis Em

Wiem, że nawiedzam przyzwoite sny;
Bóg mnie spartaczył, jam wyrzut sumienia;
Dlatego wpełzam w dostojne zgromadzenia,
Gdzie racją bytu jest bezkarne – my!

A ja na złość im – nie należę.                      Am Em
I tak beze mnie – o mnie – gra.                     Bm Em
Jednego nikt mi nie odbierze:                       Am Em
Ja jestem ja, ja, ja.                               Bm Em
Jednego nikt mi nie odbierze:                       Am Em
Ja jestem ja, ja, ja.                               Bm Em

W karczmie tak siadam, by mnie widzieć mógł
Każdy obżartuch najzdrowszy i pijak;
To, co mi Bóg dał zamiast zwykłych nóg,
Wokół półmiska bezwstydnie owijam.

Tym, co mam w miejsce rąk, odpędzam psy
Węszące łatwy łup w chromego strawie
I traci nastrój biesiadników gawiedź,
Co śpiewa przy mnie swoje śmieszne – my!

Bo ja na złość im – nie należę.
I tak beze mnie – o mnie – gra.
Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.
Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.

W farze na najświetlistszą włażę z ław,
Gdzie przed ołtarzem tęcza lśni z witraży,
By, kiedy wierni proszą – Boże zbaw! –
Móc Mu pokazać, co z mej zrobił twarzy.

Więc patrzą na mnie, chociaż kapłan grzmi
Żeśmy jedynie niepoprawnym stadem,
Bom namacalnym przecież jest przykładem,
Że jest nieprawdą ich chóralne – my!

Bo ja na złość im – nie należę.
I tak beze mnie – o mnie – gra.
Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.
Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja, ja, ja.

Nie jestem sam. Odmiennych nas jest w bród!
Wciąż otorbionych wstrętem i respektem.
Bóg dał z kalectwem pokusę nam – i głód,
By się związać w pokręconych sektę.

Partia Potworków! Rząd zatrutej krwi!
Ach, cóż za ulga – unormalnić skazy!
Nakaz szacunku, a nie gest odrazy,
Wystarczy – ja! ja! ja! – zmienić w – my!

Nie, nie chcę wpływać i należeć!
I tak beze mnie – o mnie – gra.
Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja! ja! ja!
Jednego nikt mi nie odbierze:
Ja jestem ja! ja! ja!


Rate this interpretation
Rating of readers: Average+ 2 votes
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim