Bitwa z myślami Tomasz Steńczyk

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
W lewą półkulę prawy prosty,
w prawą półkulę lewy hak,
podwójna garda na riposty
i dwa sierpowe w hipokamp.

Nikt nie wygrywa, nikt nie pada,
tylko pod skalpem walka trwa,
humanitarna i bezkrwawa -
z myślami biję się co dnia.

Czasami pomysł byle jaki
na ciemieniowy wpada płat,
w bruździe Syriusza zbiera baty
i od Rolanda ciosów grad.

Pokrętne, przeciwstawne sądy
nagle się plenią niczym perz,
wybucha bójka na poglądy,
po której pustka zwykle jest.

Myśli mądre, myśli głupie,
słuszne, błędne, dobre, złe,
skroń pulsuje, czaszka łupie,
w szarych zwojach praca wre.

Myśli mądre, myśli głupie,
moje, cudze, ważne, czcze,
dymi czoło, fruwa łupież,
istna bitwa w głowie mej!

Zmaltretowany intelektem,
przegrzany mózg wyrzucam w kąt,
w gniazdo emocji kabel wetknę,
aż mnie porazi uczuć prąd.

Uwolnię ducha, włączę serce,
w bezmyślność wprawię ciało swe,
z myślami walczyć dłużej nie chcę,
niech między sobą tłuką się.

Myśli mądre, myśli głupie,
słuszne, błędne, dobre, złe,
skroń pulsuje, czaszka łupie,
w szarych zwojach praca wre.

Myśli mądre, myśli głupie,
moje, cudze, ważne, czcze,
dymi czoło, fruwa łupież,
istna bitwa w głowie mej!




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim