Kiedy nogą parkiet pieszczę T-raperzy znad Wisły

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Ta piosenka dzieje kreśli
Nie fryzjera i nie cieśli
Lecz muzyka co na saksie
Grał i tańczył jak Fred Aster
Choć emocji tutaj duży
Jest ładunek, to nie nuży

Mimo to, że nie należy do uznanych miast
Nasza grupa odwiedziła wiele pięknych miast
I choć już na boogie-woogie dawno minął boom
W każdym mieście na koncerty nasze walił tłum

Czy tak świetnie gramy zapytacie pewnie mnie
Czy tak ekstra wyglądamy też odpowiem nie
Skąd ta wrzawa, skąd ta sława, skąd histeria ta
To za sprawą tego gościa, co na saksie gra

Tańczę tak dla publiczności
Jakbym w nogach nie miał kości
(Lub był w stanie nieważkości)
Bo ja wywołuje dreszcze
Kiedy nogą parkiet pieszczę
(Tak jak źdźbła majowe deszcze)

To co ja wyrabiam z nogą
(Ortopedzi naukowo)
Wytłumaczyć mi nie mogą

Kiedy wykonuje ruchy
(Tak jak liść na wietrze suchy)
(Lub jak pająk wokół muchy)
Moich bioder dziki tan
Szał wyzwala w sercach dam

Dalej gramy i śpiewamy, za to płacą nam
Chociaż trochę się wkurzamy, kiedy rusza w tan
Ten kolega sympatyczny z gumą zamiast nóg
Co talentu mu do grania pożałował Bóg

Choć o nutach nasz przyjaciel nie wie prawie nic
To i tak znaczenia nie ma bowiem każdy widz
Nie posłucha już melodii a tym bardziej słów
Kiedy znów zaczyna tańczyć giętki saksiarz ów

Tańczę tak dla publiczności
Jakbym w nogach nie miał kości
(Lub był w stanie nieważkości)
Bo ja wywołuje dreszcze
Kiedy nogą parkiet pieszczę
(Tak jak źdźbła majowe deszcze)

To co ja wyrabiam z nogą
(Ortopedzi naukowo)
Wytłumaczyć mi nie mogą

Kiedy wykonuje ruchy
(Tak jak liść na wietrze suchy
Lub jak pająk wokół muchy)
Moich bioder dziki tan
Szał wyzwala w sercach dam




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim