Błyskotliwe życie Romka marynarza Szanty

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
Ref.:
A-ja-jaj, błyskotliwe życie Romka-Marynarza,
A-ja-jaj, nie każdemu jak Romkowi tak się zdarza.

Białostockie lasy i jeziora,
"Optymistów" flota całkiem spora,
Cztery zwroty, prawy hals -
Już na mecie Romcio nasz.
W którą stronę kurs następny weźmie?

Szkoła, mundur, pokład, cztery szklanki,
Maszyn, dziewcząt serca, puste ranki,
Długiej wachty nudny ciąg,
Przy gitarze smętny song;
Kiedy wreszcie się ten ląd ukaże?

Antarktyka - ziemia obiecana,
Romek chodzi po niej już od rana.
Cztery foki, a tam lód,
Polarników dziwnych w bród.
Na ten rejs biletów nie sprzedają.

Białostockie trąby i fanfary,
Czeka Romka wnuków cztery pary.
Setka uszu słuchać chce -
Dziadek ględzi, to się wie,
O "Pogorii" znowu sprzed pół wieku.

Moi drodzy, krewni, potomkowie,
Wiele rejsów, wspomnień - Wasze zdrowie!
Cztery halsy pod Recife -
Moje zdrowie wypił Chief,
Żeby kiedyś znów tak pożeglować.

Rate this interpretation
Rating of readers: Weak 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim