Dobre wychowanie 1971 Salon Niezależnych

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Pokolenie Kolumbów, ZMP-owców, tubylców
Bardzo modne i trafne terminy
Lecz jak nazwać nas, młodszych
W ciągu trzech lat dorosłych
Od tej wiosny przedwczesnej - do zimy?

Jaki termin wykuwać naprędce
Dla tych łebków, co wrażeń niesyte?
"Pokolenie czapki studenckiej"?
Czy "zimowych nausznic z tłumikiem"?

Bardziej cyniczni niż otwarci
Zawsze bez zbytku dobrych chęci
Wciąż programowo nie dość zwarci
Wciąż wychowawczo nieobjęci

Produkt zniechęceń czy owacji
Nadmiaru - czy też braku myśli?
Może czciciele kontestacji
Lub konformizmu maturzyści?

Jak by ich dorwać, myśl uparta
Błądzi w gazetach dróżką krętą
Oj przydałby się tu mistrz Karhan
Czy może raczej Makarenko...

Niezależnie, co z nami się stanie
Czy znów czwórki rozciągną się drogą
Ta nabyta świadomość zostanie
Co nie daje dziś spać pedagogom...




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim