Emeryci na ławce w łazienkach Ryszard Makowski (Studio YaYo)

Lyrics

  • Song lyrics Yakera
Emeryci na ławce w Łazienkach
Bez pośpiechu, leniwie wręcz gwarzą
A sceneria parku cud piękna
Może słońca promienie ciut rażą

Jeden oparł brodę na lasce
Z księgi wspomnień rozdział wydobył
Przesłuchałem akowca w trzynastce
Oj ja miałem te swoje sposoby

Drugi wzrok wlepił martwo w łabędzie
I na piersiach jak Apacz splótł łokcie
Tyle lat pracowałem w urzędzie
Głupie hobby, zbierałem paznokcie

Trzeci sędzią był po maturze
Śmierć orzekał z miną surową
Tak lubiłem chodzić w mundurze
By umacniać władzę ludową

Japończyków przeszła wycieczka
Każdy zdjęcia robił w nadmiarze
I uśmiechnąć się nie omieszkał
W ich kulturze też zdarza się starzeć

Sielankowa jest dziś atmosfera
Paw rozpostarł wachlarzem swe pióra
Bardzo tak chce się żyć nie umierać
Pięć tysięcy, emerytura

Gwarzą sobie starsi panowie
Choć strapienie przychodzi też do nich
Czy gdy spoczną na wieki już w grobie
To w Alei tej dla zasłużonych

Stroi słońce beztroskie harce
Pałac jasną poświatą się złoci
Emeryci rozparci na ławce
Dumni tym czynem swym patrioci




Rate this interpretation
contributions:
Yakera
Yakera
anonim