Lodołamacz (Z Gwadelupy) Róże Europy

Lyrics

  • Song lyrics Maciej
Dnia pewnego po latach wspólnych.
Chwilach, jak jazda bez trzymanki.
Zapytałem, czy możemy razem
pozostałe nam dni spędzić.
Chciałaś trochę czasu.
Powód był inny, o czym nie wiedziałem
Aż nadszedł esemes o dwóch nocach
niespędzonych razem.

Jesteś, jak lodołamacz!

Uwierzyłem, że to koleżanka
korzystała z telefonu twojego.
Tymczasem powoli w dół kloaczny
wciągałaś mnie na miękko.
Wakacje były udane. Grałaś rolę
kochanej idealnie.
To nie była fair. To było marne. To
nie było fajne.

Jesteś, jak lodołamacz!

Kiedy byłem pod twoim domem,
niespokojny bladym świtem,
ty wracałaś po pasjonującej gdzie
indziej namiętnej wizycie.
Dzwoniłem wcześniej wielokrotnie.
Mówiłaś, że jesteś w domu sama.
Tymczasem odbierałaś w jego
łazience w pozycji na kolanach.

Zdradziłaś mnie w sposób
niekorzystny dla nas.
Trzeba było powiedzieć szczerze
ale teraz, to już spadaj!
Jesteś, jak lodołamacz!

Dostałaś dużo, ale chciałaś więcej.
Ruszyliśmy, więc do Gwadelupy.
Magiczne miejsce. Miało być nam lepiej,
ale było tylko przez chwilę.
Skryte esemesy wysyłane nocą. Czułe
słówka, "dobranoc kochanie".
Ja obok leżałem. Nie myślałem, że to
się stanie.

Lodołamacz... Lodołamacz... Lodołamacz...

Jesteś, jak lodołamacz!

Inteligencję skierowaliśmy w złą stronę
szukając winy na mojej drodze.
Komunikacja nie była naszą zaletą.
Raczej zawiodła nas srodze.
Czy teraz jesteś szczęśliwa? Czy nadal
lubisz kłamać?
Czyje serce kruszysz, jak lód rosyjski
lodołamacz?

Zdradziłaś mnie w sposób
niekorzystny dla nas.
Trzeba było powiedzieć szczerze
ale teraz, to już spadaj!


Rate this interpretation
contributions:
Maciej
Maciej
anonim