Zachodźże słoneczko Roman Roczeń

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
1.Kiedyś, tak jak zwykle, gdy się kończył dzień,
Krwawa tarcza słońca w morzu kryła się.
Nagle przystanęła- jak na jakiś znak...
No, i pozostała tak!
Ref.Zachodźże słoneczko, czerwień swoją gaś!
Pod fal modrych kołdrą dobre spanie masz.
Zachodźże słoneczko, trzeba wachtę zdać,
Już najwyższa pora spać!
2.Śpiewa na dobranoc żeglująca brać.
A tu niespodzianka-słońce nie chce spać!
I na horyzoncie postanawie tkwić...
Cały świat purpurą kryć.
3.Śpiewają żeglarze swój kolejny song
Czerwieni im twarze nieruchomy krąg.
Noc się niecierpliwi, czeka na swój czas,
By sypnąć po niebie gwiazd.
4.Pragnę wam powiedzieć, wierzcie albo nie,
Słońce w tym śpiewaniu zasłuchało się.
To sie mogło zdarzyć - w szantach taka moc!-
-Może wstrzymać dzień i noc.




Rate this interpretation
Rating of readers: Weak 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim