O 7:05 Renata Przemyk

Lyrics

  • Song lyrics torika
    1 favorite
Nic nie chce się
Kiedy zewsząd bluźni coś
Kiedy hałas jak na złość
O siódmej pięć

Za wcześnie by
Zapominać nagle sny
Przypominać co za dzień
Za szybko wszedł

Padają sny
W objęcia dni
Jak pada deszcz
I słowo złe
Zbyt suchy piach
W klepsydrze padł
I tramwaj co
Źle zakręt wziął

Żal takich głów
Co w nich często rozum śpi
A z rozumem wszystkie sny
O siódmej pięć

Za ciemna noc
By zrozumieć mogła to
Że nie ważne jest by spać
Ale by śnić

Padają sny...


Rate this interpretation
Rating of readers: Terrible 1 vote
contributions:
torika
torika
anonim