Taki Jestem Pono feat. Sokół

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Jestem jaki jestem,
Jestem jaki jestem,
Taki jestem. x2



Jestem jaki jestem, trudno, co zrobić?
Jak masz pretensje, to się musisz z tym pogodzić.
Już taki jestem, sram na kanony,
Bo cały ten świat jest popierdolony.
Lecz choć nie wiem jak byłbym zmęczony,
To przez jeden fakt będę zadowolony.
Tak jak każdy z was mogę wszystko.
Ja poświęcam czas, by być ludzi blisko.
Sram na rady tych co do przesady
Wtrącają na siłę się w czyjeś sprawy.
Sam się uczę, dbam o samopoczucie.
Jak na coś sram, no to wykluczę.
Nie staram się uciec,
Lecz chciałbym iść dalej.
Lubię kawę, fakt - dużo palę.
Skończyłem z balem,
Jak chcesz, to coś nalej.
Syn Alka Pono, ten sam. Stale.



Jestem jaki jestem,
Jestem jaki jestem,
Taki jestem. x2



Staram się żyć na wesoło.
Pomaga mi zioło.
Nie zawracaj mi głowy pierdołą,
Że dzień jest szkołą.
Życiem się jaram.
Mam pomysł na życie i na życie stawiam.
Nie zastanawiam się czasem co mówię.
Czasem ubarwię coś, czasem się zgubię.
Nie zawsze poważnie dbam o atmosferę.
Jak coś się zacznie - intencje mam szczere.
Jak wiedziałem, że akurat miałem rację,
Umiałem mieć wpływ na sytuację,
Lecz nie jestem z tych, co budzą sensacje.
Chcę spokojnie żyć, sram na te akcje.
To jest jasne, to jest sprawą oczywistą,
Że w życiu fajnie jest być optymistą.
Mam szczerą wiarę w potencjał w ludziach
I szczerze wierzę, że wszystko się uda.



Jestem jaki jestem,
Jestem jaki jestem,
Taki jestem. x2

Jestem jaki jestem.
Taki jestem. x2



Nie masz tutaj monopolu na prawdę,
Monopolu na życie i na pogardę.
Bywa zabawne, bywa poważne.
Żyję jak umiem, mam swoja jazdę.
Staram się robić coraz lepiej, co robię.
Nie podlizuję się robiąc wbrew sobie.
Staram się być coraz lepszym człowiekiem.
Żyję dla bliskich i dla samego siebie.
Nigdy nie będę żył tu pod Ciebie.
Mam własne zdanie - to przychodzi z wiekiem.
Prawda jest lekiem (?) przed sobą.
Przegrasz życie, stracisz królową.
Zgarną Ci puchar i w co uderzysz?
Uderzysz na smutno w puchara.
Nie wierzysz?
Wybaczcie wszyscy, których skrzywdziłem.
Nie jestem perfect - nigdy nie bylem.



Jesteś jaki jesteś.
Jesteś jaki jesteś.
Taki jesteś.
Taki jesteś.



Mówię wprost, jak coś nie pasuje.
Mam dość, jak patrze na szuje.
Nie odnajduję się w tym. Bywa czasem.
Nie osiągam celu za pierwszym razem.
Na własne życzenie nie będę jeleniem.
Nie dla pieniędzy,
Bo to wcale nie jest dla nas nigdy nadrzędnym celem.
Moich zwrotek nie piszę portfelem,
Co nie znaczy, że mam zrzec się gaży, zysk stracić,
Bo ktoś pierdoli wiele.
Oddam część kasy na szczytne cele.
Zawiść was dławi, pazerne cwele.
Nie jestem ascetą, który tu żyje jedząc obierki i pijąc pomyje.
Czasem zawodzę, czasem się mylę.
Mam jak każdy błędu margines.
Żyję.



Jestem jaki jestem.
Jestem.
Taki jesteś. x2
Taki jesteś. x2

Jesteś jaki jesteś.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim