O Tobie Poluzjanci

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
Stoję na dworcu znów, Papieros gasi głód
Sypię do kawy sól, Mam zamęt w głowie

Znowu zgubiony gdzieś, Czuję się jak mój cień
Papieros wciąga mnie, Myślę o Tobie

I wciąż pragnę, by
To był nie ten dym, Lecz Ty
Marzeniem tym, Zaciągam się

Tak jak Tobą

Znowu przejazdem gdzieś, Życie tak rzuca mnie
Przez szybę wszystko jest, Rozmazane

Chwila oddechu, by
Przepłukać gardło czymś, Pociągam zimny łyk
Gadam z barmanem

I wciąż pragnę, by
To był nie ten łyk, Lecz Ty
Marzeniem tym, Upijam się

Tak jak Tobą

Każdy krok, prowadzi mnie do Ciebie
Każdy rok, Daje mi nadzieję
Każdy dzień, Myśli wciąż o Tobie
Każda rzecz, Którą robię
Każda myśl, Myślą jest przy Tobie
Przecież wiem, Jesteś gdzieś

Może powiedzieć ktoś, Że to banalne dość
Bo jeśli wierzę w coś, To tylko w miłość

Nie wiem gdzie jesteś, lecz
Znajdę Cię byle gdzie, Czy to naprawdę jest
Czy się przyśniło?

I wciąż pragnę, by
To nie były sny, Lecz Ty, naprawdę Ty
Do końca dni




Rate this interpretation
Rating of readers: Weak 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim