Agresja Piotr Małagowski

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Na jednej z ulic, pojawił kiedyś się
Nie znał nikogo, w spokoju pragnął żyć
Lecz wciąż natrętnie, pytali go kim jest
Spokojne życie , zmienili mu w zły sen

Była niewinna, marzenia miała swe
Wierzyła mocno, że zmieni życie swe
Obcy i bliscy, mówili jak ma żyć
Nie wytrzymała , i w niebo wzbił się krzyk

ref
To jest agresja, z za szyby nie czuć nic
Ona w nas mieszka, zabija gdy ty śpisz

Gdy wyszedł z klatki, zapomnieć chciał złe dni
Mieć dom rodzinę, z uczciwej pracy żyć
Wciąż nie wierzyli, że mógłby zmienić się
To przez życzliwych, znów znalazł się na dnie

ref
To jest agresja, z za szyby nie czuć nic
Ona w nas mieszka, zabija gdy ty śpisz









Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim