Nieznajomi (feat.Klaudia) Ozzy

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
1.
Może Ty też szukasz tego wzroku na ulicach
Tej jednej pary oczu, z których można czytać
Tej jednej pary oczu, w której mieszka strach zazwyczaj
Nie bój nic, tak jak Ty jestem królem życia
Skądś Cię znam, tylko jeszcze sam nie wiem skąd
Dzisiaj przeszukam to miasto i sprawdzę każdy dom
Sprawdzę każdy kąt, kiedy zrobi się ciemno
Skądś Cię znam, to wiem na pewno
To chyba zbieg okoliczności bo niestety już nie magia
Czuję się jak ktoś by dał mi coś i nagle zabrał
Czuję się jak zdobywca świata co na samym końcu zasłabł
W biegu po szczęście odwieczny falstart
Mogłabyś zacząć się mnie bać, mogłabyś zacząć podejrzewać
W Twoim sercu mógłby mieszkać strach, w moim nadzieja
Mógłbym pokazać Ci niebo, Ty byś pokazała piekło
Skądś Cię znam, to wiem na pewno

Ref.
Czy to możliwe, że zapachniało niebem
Czy zapach ten może dać natchnienie
Jak czuję się, nie pytaj, tego nie wiem
Czy to możliwe, że mamy tylko siebie ?

2.
Zostaną po nas miliardy fotografii
Chociaż na niektóre z nich nigdy nie chcielibyśmy trafić
Niektóre z nich są nieczytelne i tak
Nic nie widać, ale jednak wiesz, że to ja
Bo skądś mnie znasz, tak jak ja skądś znam Ciebie
Chyba nigdy nie rozmawialiśmy, lecz nie jestem pewien
Nikt nigdy nie porównał nas do siebie
Skądś Cię znam, tylko skąd nie wiem
W tej nie najkrótszej chwili czasu kiedy zabraknie nadziei
Znowu jednym spojrzeniem spróbujesz wszystko zmienić
Jednym spojrzeniem tych nieświadomych źrenic
Przebijesz dzisiaj wszystkie oczy na ziemi
Nie wiem czy to kwestia bycia w odpowiednim miejscu
O odpowiednim czasie, przy odpowiednim szczęściu
Imię, nazwisko, dzisiaj mi wszystko jedno
Skądś Cię znam, to wiem na pewno

Ref.
Czy to możliwe, że zapachniało niebem
Czy zapach ten może dać natchnienie
Jak czuję się, nie pytaj, tego nie wiem
Czy to możliwe, że mamy tylko siebie ?

3.
Stoimy obok obojętni jak turyści
Ten sam kierunek ma nasz wzrok, zupełnie różne myśli
Niby ta sama noc a co innego nam się przyśni
Niby tacy sami a jednak zupełnie inni
Kolejny rajd tam gdzie pamięć już nie sięga
Kolejna do przewertowania gruba księga
Kolejny balet porcelanowych lalek
Skądś Cię znam, a może nie znam Cię wcale
To jak zasada z dzieciństwa, nie rozmawiaj z nieznajomym
Tylko już nie jestem dzieckiem i mam na to dowody
Do pokonania dziś zupełnie inne schody
Co prawda ruchome ale w kierunku odwrotnym
Jest w Twoich oczach coś co nie daje mi zasnąć
Jest w Twoich oczach coś co nie daje mi spać
Jest coś co czasem nawet przypomina światło
Jest coś co daje pewność, że skądś Cię znam




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim