Chwilowo nieosiągalni Ozzy

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Na pewno jest gdzieś sens, ukryta planeta, wiesz
To co sprawia, że zostawia się to wszystko, idzie gdzieś
Nowy dzień za dniem, wybucha rakieta, zew
Śpisz w zupełnie innym łóżku, ale masz ten sam sen
Choć rzeczywistość dookoła jest zupełnie inna, chcę
Chyba sam siebie pochować i odkopać, mamy grę
Na highscore'ach, moja rola jest imponująca, wiem
Bo grałem już jako dziecko i jeszcze kilka lat wstecz
Zamieniam sen na tekst, na noce zamieniam dnie
Zameldowany zmieniam plany jak te tapety w HD
Maltretowany obrazami w dziesięć osiemdziesiąt P
Rozmywa mi się chyba świat albo to ja rozmywam się
Znajdź ripostę na cały ten Twój konspekt
Zrozumiałem za młodu, a zapomniałem gdy dorosłem
Bo chodzenie do przodu nie zawsze oznacza postęp
Ale idąc do tyłu także nigdzie już nie dotrzesz

Ref.:
Czas na zmiany, plany skrywane latami
Skoncentrowani, rozbijani emocjami
Jedne trwają chwilę, inne ciągną się latami
Zmieniamy się, zostajemy tacy sami
Czas na zmiany, plany skrywane latami
Kolorujemy rzeczywistość kredkami
A kiedy deszcz znowu zmyje nasze barwy
Staniemy się chwilowo nieosiągalni

Wysyłam S M S o treści "Zabiję Cię"
Na jego L C D nadawca nieznany, pech
Odpisał S O S, zrozumiałem przekaz też
I nagle C D N, na dzisiaj no to tyle, cześć
Mój marny Boże, stworzony jako wzorzec
Opowiedz mi historię, którą tu do dzisiaj tworzę
Pozmieniaj ją tylko w kilku miejscach jeśli możesz
Takie "co by było gdyby" w wersji dotykowej
I nie cieszył się bardzo, bo świat, w którym się znalazł
Różnił się od tego widzianego na obrazach
I wszystkie ideały, które dotąd znał - nara
To Twoja kara, to Twój prywatny dramat
Nagle poznikały wizje i te dobre i te złe
Chyba zadzwonił telefon albo przyszedł sms
I tylko klik klik, jest, czytam "Nie zabijesz mnie
Musisz zmienić się teraz, a wtedy sama zginę, chcesz?"

Ref.:
Czas na zmiany, plany skrywane latami
Skoncentrowani, rozbijani emocjami
Jedne trwają chwilę, inne ciągną się latami
Zmieniamy się, zostajemy tacy sami
Czas na zmiany, plany skrywane latami
Kolorujemy rzeczywistość kredkami
A kiedy deszcz znowu zmyje nasze barwy
Staniemy się chwilowo nieosiągalni




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim