Wróbel Normalsi

Lyrics

  • Song lyrics Florian Pawlak
    1 rating
Leżysz sam w środku nocy.
Wróbel - twe życie jak ucichły wiatr
nie tak miało się skończyć.
Wybacz mi, że byłeś sam
gdy padł strzał.

Drzwi uchyliłeś na chwilę
Żar papierosa wraz z uśmiechem zgasł
Wróbel - szepnęła - nie żyjesz
W kamień zmieniając strwożoną twarz.

(Twój ojciec modrzew stary)
Śmierć miała złaknioną dłoń
(Bez siły i bez wiary)
Wróbel - podała ci ją
(Nad grobem oniemiały)
Śmierć wbiła swój ostry cierń
(Nie uniósł takiej kary)
Cios w serce powalił cię

Lecisz sam w spokój nocy
Twe ciche ciało rozcięte snem

(Twój ojciec nie chciał wiedzieć)
Śmierć miała znów koci krok
(Za syna płacił gniewem)
Zapach twej krwi zwabił ją
(Dziś wzrok zatopił w niebie)
Śmierć miała złaknioną dłoń
(tam teraz szuka ciebie)
Wróbel, podała ci ją.

W czerwcu dnia
Drzewa skrzypią szeptem
Żałobną pieśń
Rozchwianym grzbietem, szelestem ramion
Wróbel, żegnają cię

(Twój ojciec modrzew stary)
Śmierć miała złaknioną dłoń
(Bez siły i bez wiary)
Wróbel - podała ci ją
(Nad grobem oniemiały)
Śmierć wbiła swój ostry cierń
(Nie uniósł takiej kary)
Cios w serce powalił cię

Twój ojciec nie chciał wiedzieć
Za syna płacił gniewem
Dziś wzrok zatopił w niebie
tam teraz szuka ciebie.

Rate this interpretation
Rating of readers: Terrible 1 vote
contributions:
Florian Pawlak
Florian Pawlak
anonim