Matka Normalsi

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Kochasz ją jak matkę swą
Bez niej ciężki jeden dzień
Spinasz się, ukrywasz to
Gdy przy sobie nie masz jej
Krótkie chwile, wielki szmal
Płacisz, gdy odchodzić chce
Z każdym strzałem gorszy stan
Z każdą chwilą mocniej
Pragniesz przy niej być
Czy pragniesz przy niej być?

Sam nie wiesz gdzie
Ukryty jest ten przyjaźni sens
Płaczesz, bo ją masz
Przez nią musisz być sam
Co zostanie Ci
Gdy zapomnisz jak wygląda
Ten prawdziwy bez niej świat?

Strzał, gdy Ci przerywa sen
Strzał, gdy Ci brakuje tchu
Ona jest jak czysty tlen
Pewna jest w procentach stu
Znów boli, gdy nie czujesz nic
Znowu prawda kłamstwem jest
Znowu krzyczysz, lecz nie słyszy nikt
Znowu pragniesz mocniej
Chcesz wciąż przy niej być
Czy pragniesz przy niej być?

Sam nie wiesz gdzie
Ukryty jest ten przyjaźni sens
Płaczesz, bo ją masz
Przez nią musisz być sam
Co zostanie Ci
Gdy zapomnisz jak wygląda
Ten prawdziwy bez niej świat?
Wciąż sam
Wciąż sam
Nie za późno jeszcze jest
Zrób coś



Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim