Pigułka samogwałtu Nocny kochanek

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    2 favorites
Światła neony, w kieszonce kondomy
Jestem na disco lekko zrobiony
Pierwszy raz w klubie i wszystko wiruje
Jak rekin w zatoce, tak tutaj się czuje
W ławicy dupeczek, ta jedna jedyna
Wiem, że na mój kawior już leci jej ślina
Więc puszczam jej oczko, a w zamian dostaje
Jej palec środkowy, aż się zajarałem

Z glazury parkietu już sypią się wióry
Choć trochę gorąco w tych spodniach ze skóry
Idziemy do baru, łyknęła przynętę
Do piątki ja stawiam, bo dziś będzie dęte
Nie może wytrzymać, przysuwa się do mnie
Na pewno ją jaram powiem nieskromnie
Podaje mi piwo, do ust je przystawia
Mówi ,,kobietom się nie odmawia"

Coraz szybciej wiruje świat
Jak kolumna Zygmunta stanął mi ptak
Toną po uszy w gaciach me ręce
I sam nie wiem kiedy ląduje w łazience
Teraz już wiem co zrobiłaś kochana
Pigułka do piwa została dodana
Na sobie sam dokonałem nokautu
Autoerotyzm, Pigułka samogwałtu

Kolejka przed kiblem jest już coraz dłuższa
Pukają do środka, a ja nie odpuszczam
W końcu ochrona do drzwi mocno wali
Lecz ja nie wymiękam, mam jaja ze stali
Za ręce i nogi wynoszą nad ranem
Wiedziałem, że dzisiaj będzie rypane
Choć z dziewczyną z klubu nie wyszło mi może
To z ręką w łazience nie było najgorzej

Coraz szybciej wiruje świat
Jak kolumna Zygmunta stanął mi ptak
Idę przed siebie, sam nie wiem gdzie
A zboczona siła prowadzi mnie
Teraz już wiem co zrobiłaś kochana
Pigułka do piwa została dodana
Na sobie sam dokonałem nokautu
Autoerotyzm, Pigułka samogwałtu




Rate this interpretation
Rating of readers: Terrible 2 votes
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim