Morale ft. KęKę, Joanna Nizioł

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
To prawda, co mówią, ludzie morale gubią,
Grubo się patrzą w oczy i nawzajem oszukują,
Co zrobić, jak zarobić, kiedy fakty same mówią,
Wydaje się też nawet, że ponad pułap szybują,
Niwelują, spekulują, wyczekując knują,
Stosują chwyty niższej ligi w zamian oczekując,
Nie akceptuj postawy, co donikąd Cie prowadzi,
Każdy chce się tu wzbogacić, marzy mu się system plaży,
U władzy wciąż to samo, czyli znów pozamiatano,
Nawyk, szczegóły dograno, prawda, kłamstwo - nie to samo,
Co rano obywatel musi zmierzyć się z ciężarem,
Za co ? - za żywota, to prawie jak za karę,
Handel żywym towarem, korupcja na wielką skale,
Wałek goni wałek, chciwość rządzi teraz światem,
Ludzie zadeptując prawdę, zacierają swe morale,
Kopiąc wyznaczniki przy tym ślepo lecą dalej,
Okaż swój charakter, bądź ponad to, bez barier
Logicznie by przemyśleć, czas sam spisze Ci testament,
Zgrzany, młodociany, ślady gubi, jest bezradny,
Podminowany, walczy w stresie, niesie gorycz prawdy,
Nikt nawet nie popatrzy z boku ile cierpienia,
Tyle szczęścia wokół, jak i dróg do zatracenia,
Bez wątpienia, życie surowo ocenia,
Chęć to cecha, moralność na co dzień potrzebna.



Nie jestem święty, i nie byłem kurwa nigdy,
Mam parę zasad, staram się nie krzywdzić bliskich,
Obcych pieprzę, chcę w końcu poznać szczęście,
Staniesz na drodze - no to trochę się po Tobie przejdę,
Jednak ciągle mam granice, swoje wizje,
Wciąż tym żyje, a nie tylko piszę, tak to widzę,
Mogę Ci wybaczyć różne błędy, że gubisz ścieżki, bo najważniejszy jest autentyzm,
Jak przyrzekam, to dotrzymam, to rzecz święta,
Różnie bywa, więc rzadko się przysięga,
Możesz mnie być pewny, po grób i amen,
Jestem z czasów, w których słowa były serio sporo warte,
Świat się gubi, a Ty jesteś jego częścią,
Balansujesz - tu moralność, tam kurestwo,
Ale pamiętaj, nigdy nie przekraczaj barier,
Są rzeczy ważne, Ty w coś wierzysz, na pewno.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim