Zaplątany nieznany

Lyrics

  • Song lyrics JJnonim447
    1 rating
Życie!
Pragnę Cie usłyszeć,
W bólu już nie krzyczeć..
Chcąc zagłuszyć tą pustą cisze,
Usiąść z weną przy zeszycie,
Z natchnieniem się skupić,
Nie zgubić się w złości i po prostu upić,
Aby na chwile zapomnieć,
Przez moment nie myśleć,
Dlaczego brak oparcia,
Rujnuje nas w tej bitwie,
Dokąd czas nam ucieka,
Zabierając piękne marzenia,
Płynąc z nurtem rwącej rzeki,
Porywa nasze wspomnienia,
Daleko w zapomnienie,
Odejdzie z całą resztą,
Świat pięknych uczuć,
O którym już tylko szepczą,
Nadzieja będzie pierwszą,
Po chwili ostatniej,
Kiedy wielki sztorm,
Zniszczy miłości płynącą tratwe,
Zatopi ją, osadzi na dnie,
Skryje głęboko w sercu,
Psując bicia rytm,
I chęć pozostania w tym miejscu,


Zaplątany w mrocznym śnie,
Szukam wyjścia, uciec chce,
Musze tam odnaleźć Cię,
Aby powiedzieć Ci jak bardzo..
Jak bardzo, za Tobą tęsknie!


Wielkie jak intencje,
Gdzieś ukryłem swoje serce,
Aby oddać je Tobie,
I całego siebie doszczętnie,
Skarbie nadal cierpię,
Sam tego braku nie uzupełnię,
Który przyszedł, kiedy wyszłaś,
Raniąc mocno mnie jak ciernie,
Wrastał z nienawiścią,
Podlewany rozpaczliwym gniewem,
Niszcząc każdą z dróg,
Którą szedłem do Ciebie,
Krzyczałem tak bardzo głośno,
Pragnąłem Cie dotknąć,
Czekałem, aż przyjdziesz,
I wygonisz tą samotność,
Deszcz walił w moje okno,
Stukając o parapet,
Poczucie bezsilności,
Skłóciło mnie z całym światem,
Byłem ogromnie zły,
Byłem zdruzgotany,
Wiem, prosiłem o miłość,
Której sam zadałem rany,
Błądziłem po bezdrożach,
Myśląc jak to odmienić,
Bo pragnąłem Twej miłości,
Nie potrafiąc jej docenić,


Zaplątany w mrocznym śnie,
Szukam wyjścia, uciec chce,
Musze tam odnaleźć Cię,
Aby powiedzieć Ci jak bardzo..
Jak bardzo, za Tobą tęsknie!















Rate this interpretation
Rating of readers: Great 1 vote
contributions:
JJnonim447
JJnonim447
anonim