Cywil NieBoNie

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
A ja kocham być cywilem i w cywilu spędzać każdą chwilę.
Kiedyś odbębniałem wojsko, w wojsku czułem się strasznie nie swojsko.
Teraz bliskich mam tu blisko, bliżej niż w wojsku miałem lotnisko.
Choć w cywilu są przeszkody zwalczam je bo jestem przecież młody.

W wojsku miałem całkiem dobrze, raz na tydzień wieść, że w domu pogrzeb.
Przyjeżdżałem na przepustki, mama łzy wlewała w chustki bo nie cywil.
CKM miałem prawdziwy, lecz nie byłem wcale urodziwy.
Teraz jestem znów szczęśliwy, znów prawdziwy i wrażliwy no bo cywil.

Dziś jestem cywilem
Jestem niespełna, lecz nie debilem
Dziś jestem cywilem,
jestem na zawsze, a nie na chwilę.

W wojsku mnie nazwano dzikiem, każdy gość był moim przeciwnikiem.
W wojsku wciąż chodziłem z bronią, rzadko myłem się więc biło wonią.
Teraz jestem całkiem inny, już niewinny, nie naiwny no i cywil.
Tak jak w wojsku twarz mam gładką, no bo baby wabię gadką, szmatką.

Dziś jestem cywilem
Jestem niespełna, lecz nie debilem
Dziś jestem cywilem,
jestem na zawsze, a nie na chwilę.

Tylko czasem psują nerwy,
Bo bez przerwy mnie wzywają do rezerwy.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim