Atrament Nalaś

Lyrics

  • Song lyrics grzybek0000
    4 ratings
Kiedy odchodzi czujesz jakby brakowało tlenu
Zaczynasz myśleć, że jedynie jesteś
Nędznym aktorem, który swoją rolę w kilka godzin
Wygrawszy znika raz na zawszę....
A ona wraca i na nowo
Oddychasz samym sobą
Wszystko inne znika naokoło

Nie chciała mówić, bo nie słowa dziś są najważniejsze
Po co mieszać je ze snami ?
Nie pytaj czy pamięta, ani czy nie zapomniała,
Bo chyba dawno to za wami
Najlepiej popatrz na anioły, że nawet im się nie chce sprzątać,
Po prostu wolą się przyglądać...

Zielone niebo nad nią płynie,
odbija się w jej atramentowo czarnych włosach
Zielone, bo ukradła błękit
I teraz trzyma go w swych oczach

Ona jak zwykle jest pogodna, uśmiecha się
Nawet gdy najciemniej wszędzie...
Chyba nie było takiej nigdy,
I chyba więcej już nie będzie

Woh !

A ona tańczy, jakby z wiatrem się zaprzyjaźniła
Jedna historia wiele znaczeń
Człowiek się zmienia, ale jej to chyba żadna siła
Nie zmusi, żeby żyć inaczej ...
Malakitowe niebo zniknie
Gdy kiedyś jej zabraknie,
Odejdzie wszystko co niezwykłe,
Lecz puki co ...

Zielone niebo ...

Zielone niebo nad nią płynie,
odbija się w jej atramentowo czarnych włosach
Zielone, bo ukradła błękit
I teraz trzyma go perfidnie w swych oczach

Ona jak zwykle jest pogodna, uśmiecha się
Nawet gdy najciemniej wszędzie...
Chyba nie było takiej nigdy,
I chyba więcej już nie będzie !

(Zielone niebo nad nią płynie / x2)

Ona jak zwykle jest pogodna, uśmiecha się
Nawet gdy najciemniej wszędzie...
Chyba nie było takiej nigdy,
I chyba więcej już nie będzie !


Rate this interpretation
Rating of readers: Great 4 votes
contributions:
grzybek0000
grzybek0000
anonim

Most popular songs Nalaś