Pianista Monika Parczyńska

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Ma palce bliżej klawiszy
Niż dłoń przy dłoni w modlitwie
Łańcuszek skupienia rozsypie się w ciszę
Biżuterią na fortepianie

Oczy jak okna w kopule katedry
Kłębi się w nim, przebija jak światło
Pogłos nieba tak gładki, dyskretny
Brzmiąca jasność

Z furkotem wyfrunie spod ręki
Pasaż, cała aleja brzmień
Potem odleci, by znów mnie przygnębić…




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim