Na proch Monika Parczyńska

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Teraz chcę płakać, gdy ma kto liczyć łzy
Najciemniej płacze się samotnie
Oddechem wysusz, zetrzyj każdą z nich
Zanim przemoknę

Ogniem przejdź i zostaw zgliszcza
W moim ciele, w moich myślach

Teraz się rozpaść, na proch się rozgnieść dać
I móc popiołem być zawczasu.
Póki mnie jeszcze ma kto wziąć na ręce,
Pożar nie straszy.

Ogniem przejdź i zostaw zgliszcza
W moim ciele, w moich myślach




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim