Machina Młody SMF

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Hajs napędza tą całą machinę,
ile zarobić by utrzymać rodzinę.
Okraść drugiego i być skurwysynem,
pierdolić morały czas rani goi.
Wśród wielu walecznych być jednym,
wśród przemijania być nieśmiertelnym.
Złoty środek jego odpowiednik,
marzenia ze snów stały się chlebem powszednim.
Być obojętnym wśród nędzy,
nagim i biednym.
grubiaństwo księży,
złote kielichy ciało na język.
wielkie świątynie droga nie tędy,
Nie ma tłumaczenia na płacz i głód.
nie wierze w waszego Boga,
mam w sercu lód nie dają dobra.
wasze ręce chcą sumienia klarować,
Nie bądź śmieszny gdy ufasz władzy.
gdzie mafia chce kłaść łapy na Twoim,
o byt się nie boisz ?
to jesteś głupi lub nie wiesz w jakim miejscu stoisz,
Czarny worek na głowę.
ręce skute w kajdany,
oddychasz ich tlenem jesteś podejrzany.
jawne morderstwo kradzież z kiermany,
nie chcesz nam oddać weźmiemy sami.
nie idziemy drogą którą wybieramy od,
pierwszych chwil życia jesteś sterowany.
hajsy za hajsy obłuda z reklamy,
Nikt nie da Ci nic.
nawet jeśli flaki wypruwasz,
każdy tu liczy na zysk , funty , dolary , euro , złotówa.



2.
Nie mów mi nic najlepiej milcz już,
nie chce słuchać tych zbędnych słów.
Pozamykani ludzie w cudzysłów,
wyimaginowane marzenia ze snów.
Jestem człowiekiem błędy nie są mi obce,
więc pozwól mi iść tam gdzie chce.
Nie ufaj tej szopce którą tworzą w okół,
i zawsze krzycz do nich pierdolcie się.
życie pisane prozą Hemingway,
wskakuje na życie tory # teżewe.
gdy będą Cie pytać to nie znasz mnie,
gdy przyjdą po Ciebie to nie znam Cię.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim