Szalony kierowca Mirosław Wanat

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
Kiedy szeroką jedziesz drogą
Z fajną dupcią, z niezłą nogą
Jedziesz swoim dużym tirem
Ona nie wie, żeś jest świrem
Często zerka na zegarek
Nagle chwyta za lewarek
Ty ją wtedy jednym cięciem
I już prawie jesteś zięciem

Ref.:
Bo w podróży, gdzieś na trasie
Bardzo często szczęście ma się
Można poznać przyszłą żonę
I bliźniaki już zrobione
Lecz wystrzegaj się hotelu
Mój ty drogi przyjacielu
Bo w kieszeni mało hajsu
A w drink barze mnóstwo hajsu

Ona mówi: zakaz wjazdu
Tyś kierowca doskonały
Znasz przepisy do perfekcji
Musisz jej udzielić lekcji
W hotelowej gdzieś kawiarni
Musisz bardzo być uważny
Tylko jedna z dziwką lampka
I już możesz dostać trampka

Ref.:
Bo w podróży, gdzieś na trasie
Bardzo często szczęście ma się
Można poznać przyszłą żonę
I bliźniaki już zrobione
Lecz wystrzegaj się hotelu
Mój ty drogi przyjacielu
Bo w kieszeni mało hajsu
A w drink barze mnóstwo hajsu (3 x)




Rate this interpretation
Rating of readers: Weak 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim