Anatema na śmierć Mirosław Czyżykiewicz

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Byli tacy co się rodzili
Byli tacy co umierali
Byki także i tacy
Którym to było mało

O feudalna właścicielko
Naszych dni i nocy
Łasico cmentarna
Zjadaczko ostatniego potu
Naszych dni i nocy

Panno tatarska
Zazdrosna o wszystkich narzeczonych
Naszych dni i nocy
Grzybie piwniczny
Jadzie mityczny
Wczesna trucicielko
Założycielko rodu Borgia

Muzo getta
Arko z kości Bramo z kości
Wieżo z kości Różo z kości
Naszych dni i nocy

W ogonie pawia ukryta
Ciemna maszynerio
Naszych dni i nocy
Do pół masztu opuszczona
Niechybna bandero
Naszych dni i nocy
Iskry i morskich latarni gasicielko

Szumie głuchy
Naszych dni i nocy
Naszych dni i nocy
Naszych dni i nocy

Ty co zboża powalasz dojrzałe
I oziminy wiotkiej piękno niewiadome
Kto ci dał do ręki ostrą broń
Zwyczajna ty wariatko




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim