Rozlane mleko Michał Józef Maksymilian Jaworski

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
1. Słuchałem słów mych myśli
bo uczucia zabrały strach.
Ujrzałem wtedy ciebie
Aniele mój, stróżu mój.
Wiedziałem co odpowiesz,
gdy zapytam cię, czy kochasz mnie.
Twoje proste "nie", jak ostry nóż,
zraniło mnie, choć znałem cię.

Ref: Nie rozpaczam, bo
nie ma co nad rozlanym mlekiem płakać.
Obudziłem się ze snu
i teraz jestem wolny

2. Gdy stanąłem u drzwi twoich,
zdjął mnie strach, normalny gest,
a kiedy zapukałem,
usłyszałem, że nie ma cie.
Szedłem w nieznajome,
aż doszedłem tam, gdzie byłaś ty.
Ze spokojem poczekałem,
a ty zdziwiłaś się.

3. Nieważne miejsce, nieważny czas,
bo ty Aniele byłeś najważniejszy.
Powiedziałaś, co chciałaś,
teraz zaś, z serca wynoś się.
Rozumiem twą rozterkę,
lecz dłużej tak nie mogę żyć.
Niczym śmietnik jest me serce,
bo zbiera to, czego nie chce nikt.

4. Kiedy obudziłem się
i był kolejny dzień,
zrozumiałem czym ma miłość jest
więc uciec chciałem od niej.
Teraz zaś, gdy mija czas,
wszystko znów normalne jest.
Nie kocham już, Anioł poszedł precz,
a mleko to wypił czasu kot.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim