Architekci Miąższ

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Architekci prostych spraw
Mają bryle na pół twarzy
Na dywanie leżą wciąż
Gdy ich żony frytki smażą

Fruwa krowa ponad lasem
Czy ktoś dziwi się widokom
Przecież każdy z ludzi czasem
Lata tak wysoko

Więc zaśpiewam bez rozumu
Taką pieśń z przewagą rumu

Ja chłopaki lecę stąd
Wzbijam się w podniebny lot
Ponad dachem mego domu
Robię wystart ja i mój kot

Wyłączyłam telewizję
Nie znam się już nawet na modzie
Jakże pięknie jest tu w górze
Księżyc i gwiazdy tańczą na lodzie

Na dywanie lądowisko
Pasy równo zaznaczone
Wylądować czasem trzeba
By przewietrzyć sobie głowę

Tam na końcu tej ulicy
Czasem śni się dziwna knajpa
Wspominają tam kolegę
Jak wciągnęło go przez skype'a

Więc zaśpiewam bez rozumu
Taką pieśń z przewagą rumu

Ja chłopaki lecę stąd
Wzbijam się w podniebny lot
Ponad dachem mego domu
Robię wystart ja i mój kot

Wyłączyłam telewizję
Nie znam się już nawet na modzie
Jakże pięknie jest tu w górze
Księżyc i gwiazdy tańczą na lodzie

Wyłączyłam telewizję
Nie znam się już nawet na modzie
Jakże pięknie jest tu w górze
Księżyc i gwiazdy tańczą na lodzie




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim