Armaty Męskie Granie Orkiestra

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 favorite
Wstaję i idę.
Ruszam na łów.
Niech rwą mnie wiatry i prądy wód.
Tańczę i wyję.
Rzucam się w ogień.
Toczę armaty pełne nut.

ref. Jestem myśliwym.
Świat nie jest wcale taki zły.
Palę się od środka.
Jestem głodny tak jak wilk.

Wstaję i idę,
na mnie już czas.
skaczę na dachy wielkich miast.
Tańczę i wyję.
Rzucam się w ogień.
Niech od środka pali mnie.
Idę gdzie tłumy.
Otwieram drzwi
Ściągam pioruny, niech walą w rytm.
Pośród kamienic i ciasnych biur
toczę armaty pełne nut.

ref. Jestem myśliwym.
Świat nie jest wcale taki zły.
Palę się od środka.
Jestem głodny tak jak wilk.

Płoń, płoń, płoń (Płoń, płoń, płoń)
Mój ogniu płoń (Mój ogniu płoń)
Uuu (Uuu)
Ah ah ah (Ah ah ah)

Nawołują mnie odległe galaktyki.
To skład mojej krwi, moja trajektoria.
Rozpętlony rydwan tętni, dudni w skroniach.
Mój dom jak dym, jak drzwi otwarte na noc.

ref. Jestem myśliwym.
Świat nie jest wcale taki zły.
Palę się od środka.
Jestem głodny tak jak wilk.

Jestem myśliwym.
Świat nie jest wcale taki zły.
Palę się od środka.
Teraz płonę tak jak nikt.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim