Momenty Marika

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
(Ooo... Ooo... Ooo...
Ooo... Ooo...)

Pracujesz siedem dni w tygodniu
Nie masz czasu pomyśleć, czego chcesz
Że poziom życia Ci się podniósł
Powinno, a nie cieszy Cię
I trochę więcej chyba pijesz
I coś tam czytasz, coś tam jesz
Sny Ci się nie śnią, choć możliwe
Że to nie życie, tylko sen
I wszystko ciągnie się jak kisiel
Aż marzy Ci się jakiś grzech
A tu kolejny dzień i tysiąc
Telefon, mail, następny stres
Czy Ci to w ogóle daje radość?
I gdzie jest miłość?
Gdzie jest sens?
U innych szukasz odpowiedzi
A ona tylko w Tobie jest

(Ooo... Ooo... Ooo...
Ooo... Ooo...)

Są momenty
Kiedy wszystko idzie nie tędy
Traci smak i pigmenty
Dzień nie cieszy następny
Zupełnie tak, jakbym zdrapała już wszystkie zdrapki
I zamiast takich samych trzech
Na każdej - różne obrazki
Ale nie ufam loteriom
Kiedy czuję się źle
Staram się brać mniej serio wszystko, co drażni mnie
Popatrz: ten, co Ci wyglądał na permanentnego szczęściarza
jutro może mieć kłopoty
Takie okazje stwarza życie
I zdarza się, że z dnia na dzień ktoś traci jego sens
Bo oparł wiarę o człowieka lub o rzecz
Wiesz co?
Na sobie zbuduj swoją siłę
I w dupie miej
Czy nazwą Cię geniuszem, czy debilem


(Ooo... Ooo... Ooo...
Ooo... Ooo...)

W momencie tym jest szczęście
Jestem i to mnie zachwyca
Co niesie jutro,
Niech to będzie jego słodka tajemnica./x4




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim