Ballada o mojej mieścinie Marek Piekarczyk

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
W mojej mieścinie
Stoi dzwonnica
Której wyrwano
Z piersi dzwon .

Bardzo okrutną jest kobietą
Moja mieścina !

W maju , na rynku
Każdej nocy
Słowiki drą się
Po prostu strasznie

A na dodatek w całym mieście
Chlebem pachnie !

Tu najpiękniejsze
Są dziewczyny
Co wypatrują
Księcia z bajki

A potem głowę tracą nagle
Dla kufajki !

Niejeden człowiek
W tej mieścinie
Zwariował nagle
W środku nocy

Dlatego tylu tu jest poetów
I filozofów...

W mojej mieścinie
Żyć się nie da
Puste są noce
Zimne ranki

Bardziej niewiernej i obojętnej
Nie ma kochanki

Czemu tu siedzę
Spytasz bracie
Czemu nie rzucę
Tego w diabły?

Chyba dlatego , że marzenia
Dawno mi rozum zjadły!




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim