Smoleńska droga Marek Andrzejewski

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Wokół drogi smoleńskiej wciąż las i las, i las,
Drogowskazy milczące jak głaz, jak głaz, jak głaz.
Ponad drogą smoleńską twych oczu ciepły blask
Naśladują dwie gwiazdy, w marzeniu płynie czas.

Tyle spraw nas wygania na mróz, na chłód, na ziąb,
Iść drogami nam każe pod wiatr, pod wiatr, pod wiatr.
Może gdyby łaskawszy był ramion twoich krąg,
Czas podróży do ciebie nie dłużyłby się tak.
Może gdyby łaskawszy był ramion twoich krąg,
Czas podróży do ciebie nie dłużyłby się tak.

Wokół drogi smoleńskiej wciąż las i las, i las,
Ponad drogą smoleńską wichura dmie, i dmie.
Ponad drogą smoleńską błękitny, mroźny blask,
Gwiazdy dwie, oczy twe, poprzez mrok prowadzą mnie.
Ponad drogą smoleńską błękitny, mroźny blask,
Gwiazdy dwie, oczy twe, poprzez mrok prowadzą mnie.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim