Kiedykolwiek Marek Andrzejewski

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Kiedykolwiek z kolan podnoszę się
Kiedykolwiek błądzę w ślepej mgle
Kiedykolwiek wiatr przeciwny dmie
Podnoszę się do ciebie
Kiedykolwiek niepokorny zew
Kiedykolwiek łatwopalny gniew
Kiedykolwiek wołam imię twe
Podnoszę się do ciebie
Kiedykolwiek miłość jest natchnieniem
kiedykolwiek
Kiedykolwiek wraca wiara w siebie
kiedykolwiek
Kiedykolwiek słońce walczy z cieniem
Podnoszę się do ciebie
Podnoszę się do ciebie
Podnoszę się do ciebie
Podnoszę się do ciebie
Kiedykolwiek czekam wciąż na sen
Kiedykolwiek proszę jak o tlen
Kiedykolwiek w oczach piach i pył
Podnoszę się do ciebie
Kiedykolwiek z kolan podnoszę się
Kiedykolwiek błądzę w ślepej mgle
Kiedykolwiek wołam imię twe
Podnoszę się do ciebie
Kiedykolwiek miłość jest natchnieniem
kiedykolwiek
Kiedykolwiek wraca wiara w siebie
kiedykolwiek
Kiedykolwiek słońce walczy z cieniem
Podnoszę się do ciebie
Podnoszę się do ciebie
Podnoszę się do ciebie
Podnoszę się do ciebie
Podnoszę się do ciebie
Wtedy podnoszę się do ciebie
Podnoszę się do ciebie




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim