Hodowcy snów Małgorzata Kanik

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Kartki z kalendarza znaczą szlak niełatwych dni
i krajobraz nam poszarzał jak przed zmierzchem.
A my w naszym domu hodujemy złote sny
co potrzebne są do życia jak powietrze.

Zamknij drzwi,
przekręć w zamku klucz,
światło zgaś, usiądź tu.
Wybierzemy się w nieznane
niby w lot dywanem czarodziejskim, czarodziejskim...

Sny się karmią nami, byle okruch starczy im,
żeby wysnuć migotliwą, złotą przędzę.
Sami pod gwiazdami znajdujemy własny rytm
i melodię mamy swoją... i nic więcej...

Zamknij drzwi,
przekręć w zamku klucz,
światło zgaś, usiądź tu.
Wybierzemy się w nieznane
niby w lot dywanem czarodziejskim, czarodziejskim...

Mam tylko Ciebie
w moim śnie, w naszym śnie.
W tej podróży w inny czas, obok siebie dwoje nas...
Ty, Ty ...i ja...

Żeby sobie pomóc wymyślamy własny kraj,
taki, gdzie się księżyc śmieje całą pełnią.
Mamy w naszym domu miejsce na prywatny raj.
Hodujemy sny, co może nam się spełnią...

Zamknij drzwi,
przekręć w zamku klucz,
światło zgaś, usiądź tu.
Wybierzemy się w nieznane
niby w lot dywanem czarodziejskim, czarodziejskim...




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim