Czarny ocean Magda Przychodzka

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
Czarny Ocean
Kiedyś gdy był dzieckiem słuchał bajek dziadka
Wszystkie opowieści były tak realne
Wojny i odkrycia wyprawy i zwycięstwa
W rękach wielkie kufry
W garściach stosy złota

Potem przyszło mu tułać się po morzu
I wmawiać sobie, że nie jest piratem
Z niewielką załogą bez beczek rumu
Godzić się z przeklętym światem

A każda żegluga nowym była ryzykiem
Śmierć chuda zawisła na kołnierzyku
I głodni coraz bardziej , spragnieni wyczerpani
Próbowali dotrzeć do krainy marzeń

Ślepo wierząc w Eden, który się nie zjawiał
Zatracali zmysły ,
Ślepo wierząc w szczęście które ich mijało
Utracili życie na czarnym oceanie



Rate this interpretation
anonim