Czasem Maciej Turkowski

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Tyle nas wszystkiego,
ile deszczu złapanego w palce.
Tyle nas wszystkiego,
ile pyłu na skrzydłach ćmy.
Sukienka zwiana z gałęzi ciała
raz na tydzień,
szalik zaplątany w prześcieradło,
sukienka zwiana z gałęzi ciała
raz na tydzień,
senna pajęczyna,
pończoch pajęczyna.

Tyle nas wszystkiego,
ile deszczu złapanego w palce.
Tyle nas wszystkiego,
ile pyłu na skrzydłach ćmy.
A przecież jesteśmy razem,
czasem śpimy w jednym łóżku,
czasem opowiadasz mi sny.
A przecież jesteśmy razem,
czasem śpimy w jednym łóżku,
czasem opowiadasz mi sny,
opowiadasz.

Tyle nas wszystkiego,
ile deszczu złapanego w palce.
Tyle nas wszystkiego,
ile pyłu na skrzydłach ćmy.
Tyle nas wszystkiego,
ile deszczu złapanego w palce.




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim