nie lubię nikogo Łzy

Lyrics

  • Song lyrics fredka
    5 favorites

Mówisz do mnie "Mój kwiatuszku"
Co dzień jem śniadanie w łóżku
A gdy słówka szepczesz czule
Ja nie słucham ich w ogóle

Jesteś taki sympatyczny
Wiersze piszesz mi liryczne
Dajesz mi czerwone róże
Ja nie zniosę tego dłużej!

Wiem, że kiedyś cię lubiłam
Jednak szybko się znudziłam
Teraz mam wstręt do wszystkiego
Jestem zła i dlatego

Nie lubię nikogo
Zawsze chodzę własną drogą
Nie lubię nikogo

Nie lubię nikogo
Zawsze chodzę własną drogą
Nie lubię nikogo

Spełniasz wszystkie me zachcianki
Robisz miłe niespodzianki
A gdy czeki wypisujesz
Ja z kochankiem swym baluję

Gdy o piękną suknię proszę
Mija chwila - już ją noszę
Ty kupujesz drogie stroje
Mój kochanek robi swoje

Wiem, że kiedyś cię lubiłam
Jednak szybko się znudziłam
Teraz mam wstręt do wszystkiego
Jestem zła i dlatego

Nie lubię nikogo
Zawsze chodzę własną drogą
Nie lubię nikogo

Nie lubię nikogo
Zawsze chodzę własną drogą
Nie lubię nikogo

I chodź jest to dla mnie męka
Możesz nosić mnie na rękach
Bo za jakiś czas (Jak sądzę)
Odziedziczę twe pieniądze

Nie lubię nikogo
Zawsze chodzę własną drogą
Nie lubię nikogo

Nie lubię nikogo
Zawsze chodzę własną drogą
Nie lubię nikogo


Rate this interpretation
Rating of readers: Terrible 3 votes
contributions:
fredka
fredka
anonim