I co dalej Liroy

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
Był zupełnie zwyczajny dzieciak miał 14 lat
Uczył się dość dobrze zaczął poznawać świat
Każdy matce mówił jaki chłopak jest wspaniały
Jaki mądry choć dopiero taki mały
Wszystko było piękne takie poukładane
Wszystko było z góry wręcz zaplanowane
Jednak wszystko się skończyło piękne czasy minęły
Kiedy w jego życiu dragi sie zaczęły
Najpierw zaczął palić w szkolnym kiblu marihuane
Nie przypuszczał wtedy że już wszystko przejebane
Gdyż potem jednak sama trawa nie wystarczy
Sięgnął więc tym razem po narkotyk twardszy
W końcu doszło do tego że zaczął dawać w kanał
Jednak nikt z rodziny tego dostrzec się nie starał
Aż pewnego dnia kiedy nieźle był nagrzany
Z 10 piętra wyskoczyły wszystkie plany

Ona lubiła imprezy lubiła dobrze się bawić
Codziennie próbowała zabawą szarość dnia zabić
Lubiła to robić niemal w każdej pozycji
Miała codziennie wiele propozycji
Była lubiana przez miejscowych kolesi
Był nawet taki jeden który dla niej się powiesił
Robiła to często i bez prezerwatywy
W końcu zaszła w ciążę i podcięła sobie żyły
W szpitalu lekarze ledwo ja uratowali
Kiedy doszła do siebie obiecała się poprawić
Chciała urodzić dziecko, skończyć szkołę, mieć rodzinę
Zerwać z libacjami, brudnym seksem, prostym winem
Lecz wszystko to runęło nim powstało
Lekarze powiedzieli jej co się okazało
Miała AIDS i dla niej skończył się świat
A miała zaledwie 16 lat

Umrzeć to nie sztuka natomiast sztuką jest żyć
Prawdziwym arcydziełem - żyć i nie zejść na psy
Więc naucz się częściej siebie kontrolować
Bo bardzo łatwo jest w piachu wylądować
Dragi i sex to bardzo śliska sprawa
To w żadnym wypadku nie jest kurwa zabawa!
Więc zanim co zrobisz zastanów sie długo
Bo później i dla ciebie może też być za późno!!!!!!!!! [x2]

So watch yo'step, you gettin 'high;
'Cause life's a bitch & then you die. [x2]




Rate this interpretation
Rating of readers: Great 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim