Kosmos feat. Marcin Urbaś Liber

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Marcin Urbaś:

Cudowne piaski Twoich plaż,
Są ruchome, wiem.
Uśpiłaś moją czujność tak,
Że zapadam się co dnia,
Tracę resztki swego ja.
Gubię się.

Wiem już, jak pachnie kosmos.
Razem z nią byłem tam.
Gdzieś po drodze coś nie poszło.
Nie wiem dziś, jak wrócić mam.
Jak wrócić mam?

Liber:

Lecisz razem z nią, tak daleko.
Ona tylko chce pobić rekord.
Ona jest jak przeciąg - mówili.
Wszyscy moi koledzy z nią tańczyli.
Marcin - dałeś się oszukać - nieźle.
Szybciej niż przebiega się 200.
Jej cudowne plaże ruchome
I kosmiczne wojaże w jedną stronę.
To zazwyczaj się kończy źle.
Nie ma grawitacji, kończy się tlen.
Teraz chciałbyś na ziemię wrócić, wiem.
Z tego filmu wyrzucić kilka scen.

Marcin Urbaś:

Wiem już, jak pachnie kosmos.
Razem z nią byłem tam.
Gdzieś po drodze coś nie poszło.
Nie wiem dziś, jak wrócić mam.
Jak wrócić mam?

Liber:

Cudowne piaski Twoich plaż.
Naprawdę są ruchome, wiem
I szczęście tu zastąpił strach.
Z dalekiej drogi wrócić chcę
I już nie pamiętać tamtych słów
I podarowanych Tobie chwil,
Bo za każdym razem wraca ból.
Na to wszystko nie pomaga nic.

Marcin Urbaś:

Wiem już, jak pachnie kosmos.
Jak pachnie kosmos.
Razem z nią byłem tam.
Byłem tam.
Gdzieś po drodze coś nie poszło.
Coś nie poszło nam.
Nie wiem dziś, jak wrócić mam.
Jak wrócić mam?




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim