Magiczna fala szkła Leszek Wójtowicz

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
Wabisz prawdą urojoną
Taflo szkła magiczna
Ludzkich marzeń tyś koroną
Dla idiotów zaś amboną
Pachniesz władzą i mamoną
Zabaweczko śliczna

Wiadomości wiadomości
Papka trudna do strawienia
Lider znów lidera gościł
A ten orientację zmienia
Polityka bez tłumika
Rwanie forsy że aż piszczy
Typ z uśmiechem grzechotnika
Zapowiada kogo zniszczy

Katastrofy oraz wojny
Świat wykrzywia straszną gębę
Ale widzu ? bądź spokojny
Może także być przyjemnie
W miejscowości Capia Wola
Facet zeżarł wiadro kiszki
Już się cieszy każdy Polak
Tym wyczynem rekordzisty

Nie ma żadnej wątpliwości
Że w kamerze diabeł siedzi
Który zmusza do szczerości
Większej niźli na spowiedzi
Pani Ziuta żyje z Heniem
Odkąd Henio rzucił Franka
Na widowni poruszenie
Cóż za miła niespodzianka

Oglądalność przede wszystkim
Sondaż w roli reżysera
Taki jest medialny wyścig
Ten i ów się nie pozbiera
Żadnych granic na ekranie
Skoro ludzie tego pragną
Dzisiaj wielkie podglądanie
Każdy może zostać gwiazdą

Przy okazji podglądania
Pół narodu się upaja
Starczy symboliczna bania
By nie takie robić jaja
Trzeba było widzieć szwagra
Jak wygłupiał się napity
Że też tego nikt nie nagrał
Byłby szoł i reality

Mała przerwa na kuszenie
Przebogata w niej oferta
Oto chipsy jak marzenie
Tytuł wzięty od Herberta
Jeszcze kiedyś dożyjemy
Propozycji rodem z piekła
Aby filmy zdjąć z anteny
Bo paskudzą odbiór reklam

Tylko u nas tylko z nami
Stacje łaszą się jak kundle
Siądź wygodnie ? zaczynamy
To naprawdę nie jest trudne
Teleturniej czy biesiada
My ci wszystko jak na tacy
Już prezenter zapowiada
Będzie super będzie cacy

Chociaż grzeszysz brakiem taktu
Taflo szkła magiczna
Póki w ludziach głód kontaktu
Nic nie zmieni tego faktu
Żeś obecna bez antraktu

Zabaweczko śliczna




Rate this interpretation
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim