Nyska Kuba Sienkiewicz

Lyrics

  • Song lyrics Pan Wywrotek
    1 rating
Jedzie Nyska sto dziesięć, za pięć dych lub za więcej,
Na patrzenie w tył drogi jest chęć.
A niechcący z patrzenia coś się w oczach odmienia,
A na drodze, o sarna!, o czołg!
Tyle spraw odmienionych, tyle traw niedotkniętych,
Ale ciało dziś jedno, ale jeden mój ślad.
Ile drogi, co wszędzie i zawsze inna.
Ile drogi każdemu w świat
I kto zakłada ślad?

Na naradzie przy gminie na porządku są skrzynie,
Które w polu mokną dziś.
Na furmance prezydent z poprzedniego wcielenia
Śpi i nie wie, dlaczego coś śni.
Śni, że w spodniach z wojłoku, zwieszających się w kroku,
Podpisuje dekrety, że miłość, że chleb.
Że wolność, że równość, braterstwo i sen.
Podpisuje, że miłość,
Podpisuje, że chleb.

Jedzie Nyska sześćdziesiąt, może by się w coś przesiąść
I dogonić pospieszny na Łódź.
Kolejarze tutejsi są najlepsi, najlepsi
Każdy wie, że chce żyć i dać żyć.
Potrącone pytanie. Dzwon.
Niesie ze wszystkich się stron
Wśród płonących minut i słońc.

Wiem, że jestem, jak każdy chce być,
Kim? W powietrzu gong
Niesie ze wszystkich się stron
Wśród płonących minut i słońc.



Rate this interpretation
Rating of readers: Terrible 1 vote
anonim