Ballada o zwyczajnym dniu Krystyna Giżowska

Lyrics

  • Song lyrics Redakcja
    1 rating
Ballado o naszym zwyczajnym dniu,

ballado, ballado najprostsza,

powszednia jak chleb i celna jak skrót,

niezmienna — jak drogowskaz.

Ballado, ballado powszednia jak chleb,

niezmienna — jak drogowskaz.

Co w tobie takiego od dawna tkwi,

że każde twe słowo jak rozkaz?

O resztę się nie bój — dopóki my —

ballado, ballado — Polsko.

Ballado, ballado powszednia jak chleb,

niezmienna — jak drogowskaz.

Miłością jest tutaj i śmiech, i trud.

I duma, żeś taka wyrosła.

Topole przy drodze, w czerwieni głóg

i słowo zwyczajne — Polska.

Ballado, ballado powszednia jak chleb,

niezmienna — jak drogowskaz.




Rate this interpretation
Rating of readers: Terrible 1 vote
contributions:
Redakcja
Redakcja
anonim